Inflacja w maju 2025 spadła do 4,1% - pierwszy miesięczny spadek od 2020 r.
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował 30 maja 2025 roku szybki szacunek inflacji za maj, który wyniósł 4,1 proc. w ujęciu rocznym, co oznacza spadek wobec 4,3 proc. zanotowanych w kwietniu. Po raz pierwszy od 2020 roku ceny w ujęciu miesięcznym obniżyły się o 0,2 proc. Największe wzrosty cen o
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował 30 maja 2025 roku szybki szacunek inflacji za maj, który wskazuje na spadek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych do 4,1 proc. w ujęciu rocznym. To obniżenie w porównaniu do kwietniowego poziomu 4,3 proc. stanowi sygnał wyhamowania tempa wzrostu cen w Polsce. Co więcej, po raz pierwszy od 2020 roku w ujęciu miesięcznym odnotowano deflację – ceny spadły o 0,2 proc.
Największe zmiany cen zaobserwowano w sektorze żywności i napojów bezalkoholowych, a także nośników energii, które odnotowały wyraźne podwyżki. Z kolei ceny paliw znacząco obniżyły się, co wpłynęło na ogólny spadek poziomu inflacji. Eksperci prognozują, że w kolejnych miesiącach możliwe są dalsze obniżki stóp procentowych, a inflacja może spaść poniżej 3 proc. jeszcze w trzecim kwartale 2025 roku. Ostateczne dane dotyczące inflacji mają zostać opublikowane 13 czerwca, co pozwoli na pełniejszą i dokładniejszą ocenę sytuacji gospodarczej.
Aktualne dane o inflacji za maj 2025
Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, inflacja konsumencka (CPI) w maju 2025 roku wyniosła 4,1 proc. w ujęciu rocznym. Oznacza to spadek wobec poziomu 4,3 proc. zanotowanego w kwietniu. Co więcej, w skali miesiąca ceny obniżyły się o 0,2 proc., co jest pierwszym takim spadkiem od 2020 roku.Odczyt ten okazał się nieco niższy od średnich prognoz ekonomistów, którzy spodziewali się inflacji na poziomie około 4,2–4,3 proc. Jak podaje portal rp.pl, majowy wskaźnik jest lepszy od prognozowanego poziomu 4,2 proc. i wskazuje na stopniowe wyhamowywanie presji inflacyjnej w polskiej gospodarce. Warto podkreślić, że ostateczne dane GUS zostaną opublikowane 13 czerwca, co pozwoli zweryfikować wstępne szacunki i lepiej ocenić tendencje cenowe.
Struktura zmian cen i główne czynniki inflacji
Analiza struktury zmian cen pokazuje, że największe wzrosty rok do roku odnotowano w segmencie żywności i napojów bezalkoholowych. Ceny tych produktów wzrosły o około 5,5 proc. w porównaniu z majem ubiegłego roku. Dane te potwierdzają informacje podane przez portale fakt.pl oraz businessinsider.com.pl.Równie istotny jest wzrost cen nośników energii, które podrożały o ponad 13 proc. w ujęciu rocznym – jest to najwyższa dynamika spośród wszystkich analizowanych kategorii. W przeciwieństwie do tego, ceny paliw spadły o około 11 proc. w skali roku, a w ujęciu miesięcznym zniżka sięgnęła 3,7 proc., jak informuje TVN24 Biznes.
Według tych samych danych, w maju ceny żywności wzrosły o 0,4 proc. w porównaniu do kwietnia, podczas gdy paliwa odnotowały miesięczny spadek o 3,7 proc. Takie różnice w dynamice poszczególnych grup produktów wpływają na ogólny poziom inflacji i wskazują na zróżnicowany charakter presji cenowej.
Reakcje ekspertów i perspektywy na kolejne miesiące
Eksperci rynku finansowego wskazują, że obserwowany spadek inflacji może sprzyjać dalszym obniżkom stóp procentowych w Polsce. Jeden z analityków cytowany przez TVN24 Biznes przewiduje, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) może zdecydować się na kolejne cięcie stóp o 25 punktów bazowych. Przypomnijmy, że RPP już wcześniej obniżyła stopy procentowe o 50 punktów bazowych, co ma na celu wsparcie dalszego spadku inflacji.PKO BP prognozuje, że inflacja może spaść poniżej 3,5 proc. już w trzecim kwartale 2025 roku, jak informuje portal dziennik.pl. Z kolei rp.pl podaje, że w lipcu wskaźnik inflacji może osiągnąć nawet 2,5 proc., czyli poziom zbliżony do celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, który jest ustalony na 2,5 proc.
Choć inflacja w maju spadła do 4,1 proc., wciąż przekracza cel wyznaczony przez NBP, co pokazuje, że presja cenowa nie ustępuje i warto ją nadal bacznie obserwować. Portal fakt.pl zwraca uwagę, że mimo wyraźnej poprawy, sytuacja gospodarcza wciąż wymaga ostrożnego podejścia i uważnego śledzenia kolejnych danych.