Adam Glapiński znów schłodził rynkowe emocje. Prezes Narodowego Banku Polskiego zasygnalizował, że stopy procentowe mogą pozostać bez zmian nawet do połowy 2027 roku. Dla kredytobiorców to jasny komunikat: na szybkie i głębokie cięcia raczej nie ma co liczyć.
Co dokładnie zapowiedział prezes NBP?
Przekaz jest prosty. Rada Polityki Pieniężnej nie spieszy się z dalszym luzowaniem, a scenariusz bazowy zakłada dłuższy okres stabilizacji. Glapiński konsekwentnie powtarza, że priorytetem jest trwałe sprowadzenie inflacji do celu, a nie doraźne uleganie presji na obniżki.
To ważna zmiana tonu wobec oczekiwań części rynku, który wyceniał kolejne ruchy w dół już w tym roku. Prezes NBP dał do zrozumienia, że taki optymizm jest przedwczesny.
Dlaczego to istotne dla twojej raty?
Wysokość rat kredytów hipotecznych w złotych zależy głównie od stawek WIBOR oraz jego następcy, czyli wskaźnika POLSTR. A te poruszają się w rytm decyzji RPP i oczekiwań co do nich. Jeśli rynek uwierzy, że stopy stoją w miejscu przez wiele miesięcy, stawki referencyjne też przestają wyraźnie spadać.
W praktyce oznacza to jedno: rata, którą płacisz dziś, prawdopodobnie nie stanieje istotnie w najbliższym czasie. Kto liczył na to, że "przeczeka" wysokie koszty do obniżek, powinien przeliczyć budżet na nowo.
Prosty przykład. Przy kredycie na 400 tys. zł rozłożonym na 25 lat każdy punkt procentowy oprocentowania to około 250 zł różnicy w miesięcznej racie. Brak obniżek to brak takiej ulgi w portfelu.
A co z oszczędzającymi i lokatami?
Tu bilans jest mieszany. Stabilne stopy sprzyjają utrzymaniu przyzwoitego oprocentowania depozytów przez dłuższy czas. Banki nie mają silnego powodu, by gwałtownie tąć stawki, skoro koszt pieniądza się nie zmienia.
Ale uwaga: najlepsze promocje na lokatach i kontach oszczędnościowych i tak zwykle dotyczą nowych środków oraz są obwarowane warunkami. Sama zapowiedź stabilizacji nie gwarantuje, że twój bank utrzyma obecną ofertę - to decyzja handlowa konkretnej instytucji, a nie NBP.
Czy tę zapowiedź można traktować jak pewnik?
Nie. Prognozy banku centralnego to nie obietnica, tylko odczyt sytuacji na dziś. Glapiński wielokrotnie zastrzegał, że decyzje RPP zależą od napływających danych - przede wszystkim od inflacji, kursu złotego i sytuacji w gospodarce.
Gdyby inflacja zaskoczyła w dół, przestrzeń do obniżek pojawiłaby się szybciej. Gdyby odbiła, o cięciach można byłoby zapomnieć jeszcze na dłużej. Horyzont "do połowy 2027" to scenariusz, nie gwarancja.
Co zrobić z tą wiedzą?
Jeśli spłacasz kredyt ze zmiennym oprocentowaniem, nie zakładaj w budżecie szybkiej ulgi. Sprawdź, czy poduszka finansowa wytrzyma obecny poziom rat przez kolejne kwartały.
Osoby planujące hipotekę powinny policzyć zdolność kredytową przy dzisiejszych stawkach, a nie przy wymarzonych, niższych. Rozważ też ofertę okresowo stałego oprocentowania, która na czas stabilizacji daje przewidywalność raty. Każda taka decyzja ma swoją cenę i ryzyko, dlatego warto porównać kilka ofert, zanim podpiszesz umowę.
Kredyty gotówkowe 2026 - najniższe RRSO w tej chwili
Skoro na spadek stóp trzeba jeszcze poczekać, sprawdź, które banki dają dziś kredyt gotówkowy z najniższym oprocentowaniem.
- eGotówka - Promocja (Santander Consumer Bank): Promocyjne RRSO 8,30% i oprocentowanie 8% stałe (przykład na 11.06.2026); Prowizja 0 zł, brak opłaty za przelew środków - sprawdz oferte
- PEKAO S.A (PEKAO S.A): Kwota od 1 000 zł do 250 000 zł; Okres spłaty do 10 lat (120 miesięcy) - sprawdz oferte
- Bank Millennium (Bank Millennium): Kwota do 40 000 zł, okres spłaty 6-70 miesięcy; Prowizja 0%, raty równe - sprawdz oferte
Linki maja charakter afiliacyjny.